Menu

Dziennik Dawida W.

Wolność, Równość, Transparencja, LGBT, Media

W samorządach tylko partie? Nie!

dwiktor73
Europoseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej pełniący funkcję wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, Bogusław Liberadzki, stwierdził, że tylko partie polityczne powinny startować w wyborach samorządowych, a nie lokalne komitety reprezentujące społecznosć. Bogusław Liberadzki pozytywnie ocenił pomysł partii rządzącej chcącej doprowadzić do sytuacji, w której wyłączność na start w wyborach do samorządów będą miały tylko i wyłącznie partie polityczne.
 
Nie tylko trudno jest się zgodzić ze słowami Liberadzkiego, który jasno pokazał, że liczy się dla niego interes partyjnych działaczy, lecz nie jest możliwe, aby zgodzić się na nowe, antyobywatelskie zasady przez niego popierane. W ustroju demokratycznym społeczeństwo obywatelskie ma prawo nie tylko nadzorować władze, zarówno na wyższym jak i na niższym szczeblu, ale także ma prawo do godnej reprezentacji oraz uczestniczenia w wyborach. Oddanie partiom wyłączności na udział w wyborach samorządowych oznaczałoby wyrządzenie szkód społeczeństwu oraz ograniczenie praw obywatelskich i naruszenie zasad demokratycznego państwa. Śmiesznie brzmią również słowa, że “tylko partie gwarantują odpowiedzialność i kontrolę”. Jaką kontrolę i odpowiedzialność? Działacze partyjni sprawujący funkcje w samorządach nie ponieśli żadnej odpowiedzialności za działania godzące w interes lokalnej społeczności ani za korupcję. Partie polityczne w żaden sposób nie gwarantują jakiejkolwiek odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Kontrola natomiast musi być niezależna od ugrupowań politycznych, które - oczywiście - mogą patrzeć na ręce innych polityków, jednak rola ta powinna przypadać w szczególności organizacjom pozarządowym oraz społeczności.
 
Europoseł SLD zapomniał o tym, że wszelka władza pochodzi od społeczeństwa i że społeczeństwo ma prawo również sprawować władzę poprzez swoich, obywatelskich - a nie partyjnych - przedstawicieli. Zresztą podobny stosunek do roli społeczeństwa mają także politycy Platformy (nie)Obywatelskiej, Prawa i (nie)Sprawiedliwości, PSL oraz Nowoczesnej. Dlatego też ważne jest, aby pokazać, że rola społeczeństwa nie polega tylko na wrzuceniu kartki do urny wyborczej raz na cztery lata. Ruchy obywatelskie oraz organizacje pozarządowe są niezwykle ważną częścią, bez której nie można mówić o demokracji. Słowo demokracja oznacza władzę ludu, a nie ugrupowań polityków. Sprawy społeczności lokalnej są dobrze znane aktywistom i aktywistkom, którym to naprawdę zależy na pracy w samorządzie dla lepszego jutra, a nie dla własnych kieszeni.
 
Wprowadzenie wyłączności dla partii politycznych jest atakiem wymierzonym przeciwko społeczeństwu obywatelskiemu. Taka wyłączność jest korzystna jedynie dla interesu partyjnego i jest szkodliwa. To nic innego jak wprowadzenie partiokracji. Pomysł polityków partii rządzącej - popierany przez europosła SLD, Bogusława Liberadzkiego - wyrządzi więcej szkód niż przyniesie pożytku.
Samorządy powinny być w rękach społeczności lokalnej, a nie partii.

© Dziennik Dawida W.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci